15 stycznia 2018

Kulinarna fotografia w 2017 - podsumowanie



Zastanawiałam się jakiego klucza użyć, aby zebrać parę zdjęć z 2017 w podsumowanie. Czy był to rok nowych receptur, kreatywnego poszukiwania nowych smaków? Buszowania w książkach kucharskich? Niestety nie. Sprawy osobiste potoczyły się tak, że w pierwszej połowie byłam mało aktywna, zarówno na blogu, jak i na Instagramie, przygotowując się do porodu. W okolicach maja postanowiłam na dobre wrócić do codziennego rytmu uzupełniania mojej Instagramowej galerii (jeśli jeszcze nie odwiedziliście mnie w tamtym miejscu to zapraszam: www.instagram.com/ulade.foodnotes).
W lecie postanowiłam zrobić porządek z blogiem, który zaginął w czeluściach internetu - udało mi się go przywrócić, niestety bardzo duża część przepisów zaginęła bezpowrotnie.
Jesienią fotografia kulinarna to była moja odskocznia od poważnych burz jakie napotkały życie naszej rodziny, a zimą stała się pamiętnikiem - za każdym zdjęciem, jak za tajemniczym lustrem widzę tamten letnio-jesienny okres, wolniej płynące dni i to co miałam w sercu w tamtym czasie, kiedy żegnałam moją Mamę.









Postanowiłam jednak oszczędzić Wam bardzo osobistych wynurzeń - w końcu to blog kulinarno-fotograficzny - i podejść do podsumowania z innej strony. Ponieważ najbardziej aktywna jestem na Instagramie, toteż pod koniec roku użyłam aplikacji BestNine, aby zobaczyć 9 moich najpopularniejszych, instagramowych zdjęć 2017 roku. Tym samym prezentuję je dzisiaj tutaj dla Was - w pełnej okazałości, bez kwadratowego kadru, z moim komentarzem. Przy tych fotografiach, które robiłam w RAW podaję konkretne ustawienia. Znajdziecie też info o użytych propsach oraz krótki komentarz do każdego zdjęcia.
Aktywizowałam się na Instagramie w maju, więc większość faworytów to fotografie jesienno-zimowe, kiedy to już trochę więcej osób zaczęło obserwować moje poczynania, a co się z tym wiąże - częściej mnie lajkować. Mimo to podsumowanie #bestnine to dobry temat na to aby porozmawiać o kulinarnej fotografii. Zapraszam zatem serdecznie do mojego zestawienia TOP 9 2017.


Miejsce 9.



17 października 2017

Canon EOS 6D, obiektyw 50mm  
statyw

Stylizacja: jesienna
Plan: sypialnia
Obiekt: stolik nocny ze śniadaniem i kawą
Propsy: taboret Ikea, hortensje w szklanym wazonie (Ikea), natura: dynia ozdobna, suche liście, świeca, talerz gliniany, sweter,

Zdjęcie z cyklu fotografii w klimacie jesiennym, w naturalnym świetle dziennym. Na taborecie, który służy jako nocny stolik zaaranżowałam śniadanie z owsianką, kawą i ukochanymi hortensjami, które tak pięknie się wysuszyły zachowując swój kształt. To jedno z moich najbardziej ulubionych, zeszłorocznych zdjęć.


Miejsce 8.



1 grudnia 2017

Canon EOS 6D, obiektyw 50mm 
statyw

Stylizacja: świąteczna
Plan: kuchenny parapet
Obiekt: kawa z mlekiem i muffin z żurawiną
Propsy: emaliowany kubek z czarnym półmatem do rysowania kredą, lampki ledowe na baterie (Netto), drewniany talerz H&M Home, drewniana deseczka Zara Home, kwiaty: gipsówka, ziarenka kardamonu

Idea tego kubka od razu mnie urzekła, więc postanowiłam go nabyć już w przedsprzedaży. Można po nim pisać kredą i wymazywać go do woli, a więc jest bardzo #instafriendly, bo może uzupełniać kompozycje na wiele sposobów, choć przyznaję, że do fotografii, takie ciemne obiekty na pierwszym planie bywają kłopotliwe do sfotografowania, ponieważ pochłaniają światło i tworzą mocne kontrasty.



Miejsce 7.



25 listopada 2017

Canon EOS 6D, obiektyw 50mm 
z ręki 

Stylizacja: jesienna
Miejsce: podłoga - flatlay
Obiekt: kawa z mlekiem i jaglanka z owocami,
Propsy: Kukbuk, filiżanka H&M Homesweter o grubym splocie wyszperany w szmateksie, notes, liście, kwiaty: gipsówka
Backdrop (tło): półka ze starej szafy

Kolejne zdjęcie w jesiennym klimacie, które opublikowałam na Instagramie poprzez aplikację Afterlight. Nałożyłam w niej filtr barwny i efekt tekstury. Zdjęcie robione z góry, niestety "z ręki", co zdradza brak ostrości.


Miejsce 6.



26 grudnia 2017

Canon EOS 6D, obiektyw 50mm
ISO 640, f 2.2, 1/160"
statyw

Stylizacja: świąteczna
Plan: kuchenny taboret, okolice kuchennego okna balkonowego
Obiekt: kawa z mlekiem i świąteczny keks z bakaliami
Rekwizyty: filiżanka (H&M Home), talerzyk (Ikea), bombki szklane (Auchan), bombka papierowa (|H&M Home), szklana szkatułka (|H&M Home), Minimal Planer (Madama), notesy, marmurowa deska (TKMaxx), kwiaty: amarylis

To jedno z tych zdjęć, które po zrzuceniu na komputer nie wymaga żadnej ingerencji - perfekcyjnie doświetlone, idealny balans bieli. Wiem, że to nie tylko kwestia ustawień czy pory dnia i światła padającego z zewnątrz, tutaj istotne było też to, jakich elementów stylizacji użyłam. Zdjęcia w jasnej stylizacji generalnie dużo łatwiej wykonać poprawnie, ponieważ obiekty są doświetlane nie tylko blendami, ale także światłem naturalnie odbijającym się od jasnych teł, desek, filiżanek. Warto to mieć na uwadze, zwłaszcza jeśli fotografujemy mozolnie w klimacie darkmood (ciemne stylizacje) i zastanawiamy się, dlaczego tak ciężko trzeba się napracować, aby coś "wyszło" z ciemnych obiektów, teł i propsów :)


Miejsce 5.


3 grudnia 2017

Canon EOS 6D, obiektyw 50mm
statyw

Stylizacja: świąteczna
Plan: kuchenny parapet
Obiekt: kanapki z dżemem porzeczkowym, espresso, dżem z czarnej porzeczki domowej roboty
Rekwizyty: biała taca (Netto), filiżanka ze spodkiem (Ikea), talerz (TKMaxx), różowa szmatka ze szmateksu, blaszany dzbanek (Ikea), biały lampion (Ikea), lampki LED na baterie (Netto), kwiaty: gipsówka.

Aparat, z którego korzystam jest wyposażony w opcję łączenia WI-FI, dzięki temu mogę robić sobie autoportrety mając podgląd w aplikacji na smartfonie. W podglądzie można sobie ustawić ostrość, albo tak jak tutaj - gdzie jedną rękę miałam zajętą, po prostu "wejść" w pole ostrości. To niesamowicie przydatna funkcja, którą ma już teraz większość aparatów cyfrowych dlatego warto się z nią zapoznać i zainstalować ją sobie.


Miejsce 4




21 grudnia 2017

Canon EOS 6D, obiektyw 50mm
ISO 160, f 1.6, 1/125"
statyw

Stylizacja: świąteczna
Miejsce: kuchenny parapet
Obiekt: ręcznie zdobione pierniki, kawa
Rekwizyty: marmurowa deska (TKMaxx), papierowa bombka choinkowa (H&M Home), ozdobny spodek (H&M Home), szklana szkatułka (H&M Home), pistacjowy kubek (TKMaxx), lampki LED na baterie (Netto), jodłowy wieniec

Bardzo lubię fotografować na naszym kuchennym parapecie - okno wychodzi na zachód, więc cały dzień pada tam przyjemnie rozproszone światło. Dzięki temu czasem wystarczy położyć kubek z kawą i jakiś ciekawy przedmiot - piękna martwa natura gotowa. Z tego powodu w zasadzie nie składam statywu i jeśli chwila na to pozwala, patrzę na ten mały skrawek mojego świata przez obiektyw.

 

Miejsce 3.


19 grudnia 2017


Canon EOS 6D, obiektyw 50mm
ISO 640, f 2, 1/400"
z ręki

Stylizacja: świąteczna
Miejsce: salon
Obiekt: pierniczki
Propsy: biała taca (Netto), bawełniana ściereczka, papierowa bombka (H&M Home), lampki choinkowe LED (Netto), cynamon, orzechy, gałązki igliwia

To zdjęcie robione w przedświątecznym biegu, spontanicznie. Pierniki musiałam ułożyć na stole - dzieci bawiły się w najlepsze na podłodze i na widok słodkości w ich zasięgu mogłoby to się skończyć skonsumowaniem obiektu zdjęć :) Tak więc ujęcia robiłam "z ręki" stojąc na wysokim taborecie. Aby złapać ostrość z ręki ustawiłam krótszy czas naświetlania - było to problematyczne, ponieważ jednocześnie nie chciałam wchodzić na wysokie ISO. Do tego dochodziło słabe światło w salonie i brak możliwości na dłuższe kombinowanie - tak zwana praca w dużym stresie ;)) 
Tym bardziej miło, że to zdjęcie tak bardzo spodobało się odbiorcom na Instagramie, pewnie przez urok samych pierników, bo ja osobiście nie jestem zadowolona z jego walorów technicznych :)


Miejsce 2.



12 czerwca 2017

Samsung Galaxy S6 Edge
 
Miejsce: targowisko / na zewnątrz
Obiekt: koszyki z truskawkami

Absolutny hit tego zestawienia. Fotografia cyknięta smartfonem w czasie zakupów na targu, w celu zebrania informacji o cenach (niestety nie mam już oryginału a to jest kadr wykadrowanego już wcześniej w Instagramie foto). Wyprostowane w aplikacji, rozjaśnione, w zasadzie przefiltrowane tak bardzo, że nie wiele chyba zostało z oryginału. W ciągu kilku godzin uzyskało 900 polubień co przy ilości followersów na tamten czas (jakieś 300 osób) było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. I to jest cały paradoks Instagrama: jeśli ciekawy kadr trafi w obieg w odpowiednim czasie i z odpowiednimi hashtagami - wszystko jest możliwe :)



Miejsce 1.


14 grudnia 2017

Canon EOS 6D, obiektyw: 50mm
ISO 1250, f/2.2, 1/40"
statyw

Stylizacja: świąteczna
Plan: salon, biurko
Obiekt: kawa i owsianka z owocami
Rekwizyty: taca (Drewlandia), filiżanka (H&M Home), miska (Ikea), lampki choinkowe LED na baterie (Netto), czasopisma, książki, elektronika.

Popularność tego zdjęcia jest dla mnie także niespodzianką. Nie należy do moich najulubieńszych, ale jest powodem do prób rozgryzienia mechaniki Instagrama. Tego magicznego połączenia jakości zdjęcia, z jego opisem, hashtagami, oznaczeniami oraz czasem publikacji. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zgłębić sekrety tego medium społecznościowego. 



Mam nadzieję, że ten artykuł był interesujący dla Was. Jeśli chcecie częściej artykuły nt fotografii kulinarnej i technikaliów stylizacji to dajcie mi znać w komentarzach :)

Jeśli chcesz częściej widzieć publikowane przez mnie treści zapraszam na mój profil na instagramie:
www.instagram.com/ulade.foodnotes






3 stycznia 2018

Kokosowo-orzechowa granola bez cukru






Mam parę postanowień noworocznych, między innymi takie, które będą miały wpływ na moje zdrowie. Jednym z nich jest to, by uporać się z pociążowym nadbagażem, bo po dwóch ciążach w przeciągu 3 lat zdecydowanie mój układ kostno-szkieletowy błaga o ulżenie mu z nadmiaru ;) Tak więc zaczynam ten rok m.in. z krytycznym spojrzeniem na cukier - mogłabym to nazwać Krytyczne Spojrzenie na Cukier vol.28, bo nie pierwszy raz w życiu dochodzę do wniosku, że ta biała trucizna znowu rozpanoszyła się mimochodem w moim codziennym menu.

Z tej okazji chciałabym rozpocząć nowy rok na blogu przepisem na moją ulubioną granolę bez cukru. Kokos i cynamon dodają jej naturalnej słodyczy, jeśli jednak z jakiegoś powodu chcecie ją bardziej osłodzić to użyjcie miodu albo jakiegoś syropu (daktylowego, ryżowego) byle nie glukozowo-cukrowego :DDD Jest pyszna, sycąca i z racji tego że bardzo esencjonalna - 2-3 łyżki zdecydowanie wystarczą do porannego jogurtu - jest także kaloryczna, dlatego dobrze ją trzymać w solidnie zamykanym słoiku ;)


Kokosowo-orzechowa granola bez cukru

 

  • 3 szklanki płatków kokosowych (nie wiórków) 
  • 2 szklanki płatków owsianych górskich
  • 2 szklanki orzechów i nasion (pestki dyni, orzechy laskowe, pekan, włoskie, nerkowce)
  • 2 łyżki nasion chia
  • 4 łyżki oleju kokosowego extra virgin
  • opcjonalnie 1-2 łyżki płynnego słodzidła (syrop daktylowy, ryżowy, miód)

oraz: piekarnik, duża blacha, papier do pieczenia, miska, drewniana łyżka, duży słoik

  1. Piekarnik nagrzewamy do 140 st. C góra-dół bez termoobiegu. Płatki, nasiona, orzechy i chia mieszamy w misce, dodajemy płynny olej kokosowy i delikatnie wcieramy w mieszaninę tak aby za bardzo nie rozkruszyć płatków kokosowych.
  2. Rozkładamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w miarę możliwości jak najcieńszą warstwę. Ew. polewamy równomiernie cieniutką strużką płynnego miody/syropu.
  3. Pieczemy 15 minut, po tym czasie mieszamy delikatnie drewnianą łopatką i pieczemy jeszcze 10 minut lub do czasu aż płatki kokosowe będą lekko zrumienione.
  4. Przekładamy do szczelnie zamykanego słoika.
  5. Osoby na diecie uprzedzam, ze ta granola mimo tego, że zdrowa i niskowęglowodanowa to jest bardzo kaloryczna ze względu na tłuszcz z orzechów i nasion więc polecam dodać jej 2-3 łyżki do jogurtu i uzupełnić owocami sezonowymi (u mnie kawałek jabłka i żurawina mrożona).