1 marca 2016

Makaron soba z dymką i sezamem




Mimo, że dzisiaj śnieżyca, cieszę się z 1 marca, bo to oznacza, że wiosna prędzej czy później musi przyjść! Wiosna to dobry czas na to, żeby zasadzić coś nowego - zrobiłam to w wirtualnym świecie i przedwczoraj zainstalowałam sobie malutki sklep (link w menu górnym i tutaj), w którym chcę wystawiać swoje akwarele, oczywiście związane z jedzeniem, kulinariami i roślinnymi historiami, a z czasem być może i inne "okołokulinarne" rzeczy, użytkowe i dekoracyjne, kto wie co z tego będzie :)








Rano przesadzałam kwiatki i robiłam zdjęcia urzekającej trójce kuzynów: hiacyntom, tulipanom i cebulce dymce. W kuchni zapachniało wiosennym aromatem cebulowych sadzonek i ziemią.

Zapach makaronu gryczanego też jest ziemisty. Przypomniałam sobie danie, które kiedyś często jadałam, a zaczerpnęłam je z książki Nigelli Lawson "Lato przez okrągły rok". Tę książkę dostałam na urodziny w czasie, gdy zaczynałam pisać tego bloga, a więc mam do niej duży sentyment. Potrawą o której wspomniałam był zaś prosty makaron soba z dymką i prażonym sezamem.

Właśnie to danie: brunatny, gryczany makaron ze słodko-kwaśnym, delikatnym sosem, z powtykanymi tu i ówdzie kawałeczkami zielonej dymki, posypany nasionami - to mój tegoroczny symbol przedwiośnia, ogródków, kiełkowania, sadzenia, budzenia się do życia! To co najbardziej lubię w tej porze roku to właśnie ten moment zawieszenia, kiedy z buro-brunatnych gałęzi czy szarej ziemi nagle wyłaniają się kropki zieleni, dając znać całemu światu, że zima się skończyła.  Z tym kojarzy mi się mój dzisiejszy lunch :)








Przepis nieco zmieniłam, podwajając proporcje sosu, ponieważ lubię jak jest go więcej.

Makaron Soba z dymką i sezamem

Składniki na 2 duże porcje lub 4 dodatki/przystawki (polecane zwłaszcza do ryby)

  • 300g makaronu soba 
  • 4 dymki
  • 3 łyżki sezamu
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 5 łyżek sosu sojowego
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • sól

Makaron ugotować w posolonej wodzie, odcedzić i przelać zimną wodą.
Biały sezam uprażyć na patelni (ja użyłam czarnego, nieprażonego).
W dużej misce wymieszać miód, ocet ryżowy, sos sojowy i olej. Dymki posiekać, wrzucić do miski z sosem, dodać odcedzony makaron i wszystko delikatnie wymieszać. Posypać całość sezamem (ja posypałam go jeszcze szczyptą białego maku). Ten makaron jest bardzo dobry nawet po kilku godzinach w lodówce.



2 komentarze:

Na pałeczkach pisze...

Mogłybyśmy jeść taki makaron cały czas, uwielbiamy! Polecamy też dodatek świeżej kolendry, jeśli oczywiście lubisz :) No i piękne zdjęcia i akwarele!
Pozdrawiamy ciepło! :)

Majana pisze...

Piękne zdjęcia, pyszne danie! :)
Pozdrawiam :)