26 lutego 2016

Pudding chia i granola




To nie jest wpis sponsorowany, a post w którym chciałabym się podzielić swoją radością wygranej w konkursie Wedla. Co prawda rozstrzygnięcie było już ponad 2 miesiące temu, ale w międzyczasie każdy inny wpis wydawał mi się taki ważny do wrzucenia, że odkładałam to cały czas na następny raz.

Nigdy wcześniej nie udało mi się wygrać dużej nagrody w żadnym konkursie. Aż do przełomu listopada i grudnia ubiegłego roku, kiedy splot okoliczności sprawił, że miałam akurat luźne przedpołudnie i ochotę na zrobienie bałaganu w kuchni, a natknęłam się tego poranka także na konkurs Wedla w którym do wygrania było moje marzenie - mikser Kitchen Aid - więc była okazja, aby połączyć przyjemne z pożytecznym.
Jako że danie musiało spełniać kryteria następujące: 
- być śniadaniem
- mieć w składzie czekoladę lub inny produkt Wedla
- i być autorskim pomysłem
postanowiłam połączyć moje ulubione śniadaniowe smaki z ostatnich miesięcy, czyli granolę i pudding chia. Na dodatek absolutnie wszystkie składniki miałam w spiżarni! Mimo, że byłam zadowolona z efektu, bo tego dnia nawet słońce mi sprzyjało kiedy robiłam zdjęcia (z synkiem w chuście, na plecach) nie wierzyłam w wygraną ponieważ przepisów było w dniu zamykania zgłoszeń ponad 700. Kiedy przypomniałam sobie tydzień potem o tym konkursie i zobaczyłam na stronie w zwycięskiej galerii swoje zdjęcie z radości skakałam i śmiałam się, a moje dzieci przerażone płakały, widząc swoją matkę w zupełnie nie spotykanym wcześniej wydaniu :) Musiałam powściągnąć emocje, a potem jeszcze wykazać odrobinę cierpliwości czekając na wymarzony sprzęt. W dniu Sylwestra dotarł, zaraz przed wyjściem na imprezę, i, uwierzcie mi, miałam szczerą ochotę piec chleby i bułki, zamiast tańczyć.



Przepis może wydawać się skomplikowany, i to jeszcze na śniadanie. Nic bardziej mylnego. Granolę można zrobić w większej ilości i przechowywać w słoiku, naprawdę się to opłaca, tym bardziej jeśli dysponujecie 2 dużymi blachami w piekarniku. Składniki granoli także mogą być dowolne: ważne aby było trochę płatków (owsianych, żytnich, orkiszowych itp), trochę tłustych składników takich jak dowolne orzechy, pestki, kokos, opcjonalnie coś słodzącego i spajającego - dowolny syrop - ja na co dzień używam na zmianę syropu z ryżu, daktylowego lub klonowego. Ostatnim składnikiem, który warto dodać aby granola była aromatyczna jest olej kokosowy. Ja dodatkowo lubię jeszcze kiedy pośród dużych elementów granoli jest coś malutkiego, graficznego jak kropka nad "i" (skrzywienie zawodowe) jakieś małe nasionka jak naprzykład chia, mak lub, jak w tym przypadku popping z amarantusa, który pięknie się zezłocił w piekarniku. Taka granola to pyszne i świetne śniadanie, z dodatkiem jogurtu lub mleka (np. owsianego).
Pudding chia także można zrobić wieczorem, przed spaniem, czasami tak robię - zalewam nasionka w słoiku mlekiem lub wodą, po 15 minutach potrząsam mocno aby równomiernie napęczniały i zostawiam w lodówce do rana.
Gruszka i jogurt to dodatki w tym zestawieniu, nie obowiązkowe ale bardzo miłe w smaku :)



 

Czekoladowy pudding chia z gruszką i pieczoną granolą 

Składniki na 2 porcje 
 Pudding:
  • 40g czekolady gorzkiej startej na tarce o drobnych oczkach
  • 2 łyżki nasion chia (szałwii hiszpańskiej)
  • 1/2 szklanki mleka ryżowego (lub migdałowego/owsianego)
 Granola i gruszka:
  • 1 garść poppingu z amarantusa
  • 1 garść nasion słonecznika
  • 1 garść pestek dyni
  • 1 garść jagód goji
  • 1 garść płatków kokosowych
  • 1 garść orzechów laskowych
  • 2 łyżki syropu daktylowego (może być również z agawy albo z ryżu)
  • duża, miękka gruszka obrana ze skórki i pokrojona w kostkę
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • oraz do podania mały kubek jogurtu naturalnego

Czekoladowy pudding chia:
Do ćwierćlitrowego słoiczka wsypujemy starta czekoladę, zalewamy 2 łyżkami wrzątku, zakręcamy i wstrząsamy słoikiem, aż mieszanina się rozpuści. Dolewamy mleko roślinne, wsypujemy nasiona chia, zakręcamy i ponownie wstrząsamy. Odstawiamy na 15 minut, po tym czasie wstrząsamy i zostawiamy na kolejne 15 minut. Można to zrobić wieczorem, aby rano pudding był gotowy.

Duszona gruszka:
W międzyczasie pokrojoną gruszkę wrzucamy do rondelka, dodajemy łyżkę syropu daktylowego i łyżkę wody. Dusimy na wolnym ogniu, aż owoc całkowicie się rozpadnie, w zależności od dojrzałości gruszki - 10-15 minut, po tym czasie gruszka powinna mieć postać delikatnego dżemu.

Pieczona granola:
Do miski wrzucam wszystkie sypkie nasiona i orzechy, dodaję rozpuszczony olej kokosowy i mieszam. Wykładam na patelnię i prażę na średnim ogniu, uważając aby granola się nie przypaliła. Pod koniec dodaję syrop daktylowy i mieszam, aż całość poskleja się w nieregularne grudki.
Zazwyczaj granolę przygotowuję w dużych ilościach w piekarniku - jeśli chcesz zrobić od razu zapas na dłużej zmultiplikuj proporcje, wymieszaj ziarna i orzechy z olejem i syropem w misce i przełóż je na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, a następnie wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 st.C na 20-25 minut. Pamiętaj aby od czasu do czasu granolę przemieszać!

Do 2 szklanek przekładamy pudding, następnie nakładamy po łyżce duszonej gruszki, po 2 łyżki jogurtu naturalnego. Na wierzchu układamy przestudzoną granolę.




1 komentarz:

bulejowska pisze...

Pudding chia uwielbiam w każdej postaci :)