22 października 2015

Smoothie z dyni




Nawet nie wiem, kiedy słońce odeszło. Rano ulice polukrowane nocnym deszczem przypominają mi o dwóch zgubionych parasolach (w zasadzie jednym, drugi pożyczyłam). Przyszły chmury, jak watoliną zasnuły niebo, tak że dzień powoli zaczyna się zbierać tuż po obiedzie. Z aparatem na szyi i stertą naczyń szukam światła po domu, mamrotam na własny upór i ortodoksyjną od lat zasadę "fotografuję tylko w świetle dziennym".

Na śniadanie owsianka z wściekle pomarańczową persymoną, która wywabia wszechobecną szarość. Włączam piekarnik na 220 st. C, wkładam na blasze ćwiartki dyni, a potem dopijam kawę patrząc w pomarańczowe okienko pieca.




Dynia to pocieszający owoc. Jesienne kolory zatrzymuje na długo, na zimowe dni kiedy kolorowe liście już dawno zgniją pod białym kocem śniegu. Jeśli tylko ma zachowany ogonek przetrwa naprawdę długo.

Cieszę się, że mogłam wrócić do pisania tego bloga i m.in. wziąć udział w tegorocznym Festiwalu Dyni. To fajna okazja do wypróbowania nowych przepisów, zainspirowania się albo pokombinowania z własnymi pomysłami. Dynia jest u mnie na tapecie już kilka tygodni. Piekę ją, miksuję, gotuję, jem, rysuję, czytam o niej. Poluje na nią, choć nie jest to proste.

Jak przygotować dynię? Najprościej jest ją pokroić, oczyścić i upiec, a potem zmiksować na aksamitne dyniowe puree. W takiej formie można ja wykorzystać od razu bądź zamrozić, potem można jej użyć od dań mącznych, poprzez zupy-kremy, do rozmaitych wypieków. Albo zrobić pyszne smoothie z dyni.


 

Dyniowe smoothie z kokosową bitą śmietaną

Składniki na 2-3 smoothies:
  • 1 szklanka puree z dyni
  • pół szklanki soku z pomarańczy
  • banan
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki startego imbiru
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • wodnista część mleka kokosowego niewykorzystana do bitej śmietany 
  • opcjonalnie dowolne słodzidło do smaku: cukier/syrop/miód (dla mnie słodycz banana i pomarańczy była wystarczająca)
  • skórka z cytryny, starty cynamon do dekoracji
Kokosowa bita śmietana:
  • puszka dobrze schłodzonego mleka kokosowego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • kilka kropli soku z cytryny
  • szczypta soli

Składniki na smoothie zmiksowałam w blenderze, dolewając wodnistą część mleka kokosowego potrzebnego do kokosowej bitej śmietany. W zależności od upodobania (i gęstości puree co jest czasem sprawą indywidualną) można trochę rozrzedzić smoothie dodając kilka łyżek więcej soku z pomarańczy bądź dowolnego mleka roślinnego. Gotowe, aksamitne smoothie można już przelać do szklanek, lub do stylowych słoiczków.

Do osobnej miski włożyłam składniki na kokosową bitą śmietanę wraz z gęstą warstwą mleka kokosowego z puszki. Ubiłam i gotową bitą śmietanę przełożyłam łyżeczką na wierzch smoothies.


Przydać się mogą:
- stylowa ceramiczna wyciskarka do cytrusów Mason Cash
- zester i tarka do cytrusów Tommorows Kitchen
- klasyczny słoik Weck
- blender Zelmer (używam z powodzeniem od lat)









3 komentarze:

Magdalena Kuchaja pisze...

niebanalne, wspaniałe smoothie!

DonKichote pisze...

Wow, fajnie piszesz ^^ Zawsze podobało mi się łączenie tych dwóch sztuk - pisarstwo i kuchnia. Twój prozopoetycki opis sprawił, że na pewno przetestuję smoothie z dyni. Dzięki! :D

Krystyna M. pisze...

Potrawy z dyni zwiastują nadejście jesieni!