11 października 2015

Rożki z jabłkami


Postanowiłam dołączyć do akcji blogerów pt. "Wypiekanie na śniadanie" i wspólnie podjąć z góry zaproponowany przez organizatorów przepis. Kiedy osiem lat temu założyłam tego bloga uwielbiałam brać udział w takich akcjach. Dzisiaj zdałam sobie sprawę, że teraz, tak jak i wtedy jestem w domu z kilkumiesięcznym dzieckiem i tak jak wtedy lubię takie pospolite ruszenia :)

W tym tygodniu organizatorzy akcji zaproponowali przepis na rożki z ciasta francuskiego, a więc nie była to krótka piłka, trzeba było trochę powałkować. Przepis sam w sobie jest prosty i według mnie idealny dla osób które zaczynają swoją przygodę z ciastem francuskim. Jeśli trzymać się kilku podstawowych zasad, które wymienię na końcu posta to jest bardzo duża szansa na sukces w pieczeniu. A uwierzcie mi: domowe ciasto francuskie kompletnie deklasuje swój sklepowy odpowiednik - jest bardziej wilgotne, cudownie się rozwarstwia i obłędnie pachnie! Trochę onieśmiela mnie ta ilość masła, w kolejnym podejściu do tego przepisu na pewno spróbuje zrobić wersję 25% mniej tłustą - jeśli się uda nie omieszkam wspomnieć o tym :)




Poniżej wklejam przepis, w nawiasach wpisałam swoje uwagi i doprecyzowania.

Rożki z jabłkami

przepis z książki Francja na słodko

Składniki ciasto na 8szt

  • 275 g masła
  • 275g mąki
  • szczypta soli
  • 1 żółtko

Składniki nadzienia:

  • 800g jabłek
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Lukier

  • 40g cukru pudru
  • 2-3 łyżeczki soku z cytryny

Ponadto: mąka do podsypania blatu
żółtko do smarowania wierzchu
 

Nastawić lodówkę na bardzo niską temperaturę. Roztopić 25g masła. Przenieść na stolnicę 250g mąki, w środku zrobić zagłębienie. Wlać roztopione masło, dodać sól i żółtko, zagnieść.
Dodać tyle wody by powstało gładkie ale niezbyt miękkie ciasto. Włożyć do lodówki na 30 minut.
{Ja zostawiłam to ciasto w lodówce na 1 godzinę, lodówka ustawiona na 2 st.C} 

Resztę masła (250g) zagnieść z pozostałą mąką (25g) i rozwałkować na prostokąt grubości 1 cm.
Odstawić w chłodne miejsce. 

{Ciasto maślane utarłam widelcem i położyłam pomiędzy dwa kawałki folii spożywczej a następnie uformowałam przy pomocy wałka prostokąt. Folia ułatwia to zadanie. Ciasto maślane, podobnie jak ciasto podstawowe, też trzeba dobrze schłodzić, więc włożyłam je do lodówki.}

W tym czasie umyć jabłka, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić na małe kawałki i zagotować z sokiem z cytryny, cukrem i wodą (ok 100ml )
Odstawić do ostygnięcia.


Na stolnicy oprószonej mąką rozwałkować ciasto na grubość 0,5 cm, rozwałkowane ciasto powinno mieć taką szerokość jak ciasto maślane przygotowane wcześniej ale być trzy razy dłuższe.
Pośrodku ciasta położyć ciasto maślane, zagiąć krawędzie i jeszcze raz rozwałkować na prostokąt i ponownie złożyć na trzy. Włożyć do lodówki na co najmniej 30 minut, powtarzać tę czynność przynajmniej 3 razy.

{Chłodziłam ciasto za każdym razem 40-50 minut. Trzymałam się zasady wałkowania w jedną stronę: od dołu do góry, oraz jeśli trzeba było na szerokość to z lewej do prawej. Pierwsze dwa składania zrobiłam podwójne, dopiero potem doczytałam w przepisie, że mają być pojedyńcze, tak też zrobiłam. W sumie razem z pierwszym składaniem wyszły mi 4 składania w tym 2 pierwsze podwójne.} 

Rozgrzać piekarnik do 225'
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, rozwałkować ciasto i ostrym nożem pokroić kwadraty. Z dwóch stron posmarować brzegi rozmąconym żółtkiem, po środku ułożyć farsz z jabłek, złożyć w trójkąt i ścisnąć brzegi. Piec na środkowym poziomie piekarnika około 25 minut, odstawić do ostygnięcia i polukrować.
Smacznego!

{Udało mi się wykroić akurat 8 kwadratów, jedyne ścinki to cieniutkie brzegi z każdej strony, użyłam nożyka do pizzy i chciałam aby każdy brzeg trójkąta był na świeżo ścięty aby dobrze się rozwarstwił.} 

Moje sugestie:
  • temperatura chłodzenia: bardzo ważne jest aby ciasta podstawowe i maślane były bardzo dobrze schłodzone. Pośpiech w przypadku ciasta francuskiego może skutkować nieudanym wypiekiem, ciastem które się nie rozwarstwi, a będzie przypominało ciasto kruche (przerabiałam to :)
  • wałkowanie: nie sprawdzałam czy to jest jakaś tradycja, legenda, w przesądy nie wierzę ale wałkuję ciasto francuskie tylko w jedną stronę, czyli od dołu do góry i ewentualnie od lewej do prawej. Dzięki temu masło równomiernie rozprowadza się pomiędzy warstewkami ciasta. 
  • wycinanie: kwadraty (lub inne kształty) najlepiej wycinać bardzo ostrym nożem, brzegi sklejać widelcem bądź dociskać delikatnie np. drugą stroną noża. Chodzi o to aby nie zagniatać brzegów ciasta, dzięki temu że będą "świeżo" docięte ładnie się rozwarstwią. Tępy nóż użyty do docięcia kształtów pozaciska warstwy i nie rozwarstwią się już tak efektownie. 
  • temperatura pieczenia: to ciasto NAPRAWDĘ lubi gorący piekarnik



Dziękuję organizatorom za fajną akcję i świetny przepis! Na pewno nie raz powtórzę ten wypiek, ponieważ efekt jest powalający. Cieszę się, że mogłam piec razem z Wami:

Justyno z bloga Gotowanie i pieczenie
Izo z bloga Smaczna pyza
Małgosiu z bloga Smaki Alzacji 
 




4 komentarze:

Iza Kulińska pisze...

dziękuję za wspólne pieczenie :)

aaricia pisze...

Ja również dziękuję :)

Kasia Selaszuk pisze...

Cudowne! Dziekuje za wspolne pieczenie!

Justyna L. pisze...

Dziękuje za wspólne pieczenie :)