6 października 2008

B jak Brą..Brownies!



Jeśli dałoby się posmakować koloru to kolor brązowy smakowałby..oczywiście jak brownie! To zmaterializowane marzenie czekoladowych maniaków takich jak ja i mój mąż.
Chrupiąca i cienka skorupka pokrywa rozpływający się w ustach wilgotny, c
zekoladowy miąższ, a kiedy ostrym nożem pokroić ją w kwadraty dostojna pani Brownie przekształaca się w kilkanaście ciastek, którym nie sposób się oprzeć.
Aż dziw bierze, że z takiej niedoskonałości (wszak brownies powstało jako zręczny sposób poradzenia sobie z zakalcem) powstała taka doskonałość.
Dla mnie nie ma bardziej zmysłowego ciasta!

Brownies
Przepis autorstwa Agnieszki Kręglickiej.

Składniki:
2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady
1 kostka (200 g) masła
100 g mąki
300 g cukru
6 jaj
50 g łuskanych włoskich orzechów

Czekoladę rozpuściłam razem z masłem w misce umieszczonej nad garnkiem z gotującą się wodą. Przestudziłam. Jajka dobrze ubiłam, następnie dodałam cukier w czterech turach, za każdym razem dobrze mieszając, potem w dwóch turach przesianą mąkę. Na koniec do masy wmieszałam mikserem przestudzoną czekoladę. Blaszkę o wymiarach 20x30 cm posmarowałam lekko masłem i wyłożyłam pergaminem a następnie wypełniłam masą. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni Celsjusza i piekłam 20 minut.
Lekko przestudziłam i pokroiłam w kwadraty.
Najbardziej lubię brownie w duecie z dużą szklanką zimnego mleka.


Do ciasta można dodać pokruszone orzechy lub rodzynki namoczone w rumie, kusiłoby mnie też połączenie z wiśniami z likieru, jednak czyste brownie to dla mnie klasyka smaku.

8 komentarzy:

margot pisze...

Piękne brownies !I gratuluję założenia blogu ,mnie bardzo cieszy każdy nowy

Olasz pisze...

O, Arciaa, jakie sliczne zdjecia. Powodzenia z blogiem :)

Aaricia pisze...

Dziękuję kochane! Mam nadzieję, że na brownies się nie skończy i że ten blogowy kącik przyniesie dużo pożytku odwiedzającym i mnie :)

Liska pisze...

Piękne... Jeśli będzie tak, jak się zapowiada, to... ja nie odchodzę od komputera! ;)

Aaricia pisze...

Lisko, jakże się cieszę, że zajrzałaś do mnie! Twój blog jest dla mnie kopalnią inspiracji i ucztą dla oczu! Dziękuję za miłe słowa :)

Mara pisze...

Aaricia, gratuluję!
Zdjęcia i teksty - piękne! Pozwolisz,że będę tu częstym gościem? :)

Aaricia pisze...

Mara, oczywiście, zapraszam! Będę zaszczycona!

ewena pisze...

Nieźle się zapowiada! Życzę powodzenia w prowadzeniu bloga:) Śliczne zdjęcia!...:))